Omega) i Izaakiem Rozenthalem – rozegrał jeszcze mecze towarzyskie, podobnie jak z przebywającym w Warszawie graczem niemieckim Theodorem von Scheve (przegrał wyraźnie: pięć porażek, jedna wygrana, bez remisów).

Po powrocie do Warszawy na stałe Kleczyński, obok przejęcia po ojcu prowadzenia kącików szachowych w kilku pismach (najdłużej w „Kurierze Warszawskim”), włączył się też aktywnie do życia turniejowego. W 1907 w „turnieju czterech” Warszawskiego Towarzystwa Zwolenników Gry Szachowej zajął ostatnie miejsce, za Flambergiem, Salomonem Langlebenem i Lucjanem Einbildem. Rok później, w imprezie o dwukrotnie liczniejszej obsadzie, wypadł dużo lepiej, przegrywając rywalizację jedynie z gościnnie startującym Fiodorem Duz-Chotimirskim z Kijowa. W kolejnych latach startował w turniejach warszawskiego klubu ze zmiennym szczęściem, w 1910 dzieląc V-VI miejsce, w 1911 zajmując miejsce VI, w 1916 kończąc turniej na III miejscu z pierwszym w karierze zwycięstwem nad Akibą Rubinsteinem, ale już w 1917 zajmując miejsce ostatnie (VI), z dorobkiem zaledwie jednego punktu.