W 1766 dwór saski usiłował uzyskać dla Marii Kunegundy opactwo w Bilzen. Dotychczasowa opatka Antoinetta von Eltz-Kempenich złożyła rezygnację, ale kapituła przeciwstawiła się żądaniom dworów saskiego i wiedeńskiego, stojąc na straży reguły. W imieniu kapituły Sofia von Stadion-Tannhaussen zażądała od Marii Kunegundy, oprócz wniosku, także wywodu przodków potwierdzonego przez dwóch elektorów, książąt lub hrabiów Rzeszy, przestrzegania obowiązku rezydencji i miejscowej reguły.

Dwór saski nie chciał zaakceptować tych warunków, mimo że nie wykraczały one poza przepisy stosowane w innych zakonach kanoniczek. Szczególnie żądanie dostarczenia wywodu przodków potraktowano jako afront. Ze starań jednak nie zrezygnowano. Udało się uzyskać papieską dyspensę od obowiązku rezydencji. Z pomocą przyszedł także cesarz Józef II, który zajął dobra zgromadzenia. W tej sytuacji kapituła zgodziła się przyjąć Marię Kunegundę w poczet kanoniczek.

W 1775 Maria Kunegunda została wybrana koadiutorką, z prawem następstwa opatki w Essen i Thorn – Franciszki Krystyny von Pfalz-Sulzbach (1696-1776).