Zniechęcony wstydliwością księżniczki arcyksiążę odjechał i wziął sobie za narzeczoną Marię Józefę, kuzynkę Marii Kunegundy, która w jego mniemaniu nie była piękna, ale pewna siebie.
Wiadomość o zachowaniu się księżniczki na spotkaniu w Czechach szybko rozeszła się po Europie i uniemożliwiła jej zawarcie małżeństwa.
Wybór na opatkę Celem Wettynów było zwiększenie swoich wpływów w północno-zachodniej części Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Po zakończonych niepowodzeniem planach małżeńskich Marii Kunegundy, dwór drezdeński oczekiwał, że Wiedeń przyzna jej, jako odszkodowanie, godność opatki.
Problemem okazało się znalezienie odpowiedniego klasztoru. Maria Teresa zaproponowała godność koadiutora z prawem następstwa w klasztorze na Hradczanach. Dwór saski odrzucił tę propozycję, gdyż opactwo było podporządkowane Koronie Czeskiej, a nie bezpośrednio Cesarstwu i objęcie w nim urzędu przez saską księżniczkę byłoby dla niej ujmą. Już w 1766 Drezno skierowało swoją uwagę na opactwa Bilzen, Essen i Thorn.