Stanisława Wartanowicza
Każdy oficer otrzymywał żołd w zależności od stopnia. Podporucznik dostawał 72, kapitan 96 marek miesięcznie, wypłacane co dekadę. Były to tzw. „Lagermarki” czyli waluta obowiązująca na terenie obozu. Początkowo można było w kantynie kupić za nie: piwo, wino, jabłka, pastę do zębów, wodę kolońską, karty do gry, żyletki. W późniejszym okresie piwo i owoce znikły, jedzenie było coraz gorsze, przeważnie zupa z brukwi, w której trudno było znaleźć ziemniaka. Po skontaktowaniu się z rodziną, na adres obozu mogła ona przysyłać paczki z produktami żywnościowymi. Ważne były produkty z witaminą "C", której brak był szkodliwy dla uzębienia. W późniejszym czasie możliwe też było przesłanie pieniędzy rodzinom.
Kultura i rozrywka
Po pierwszym szoku spowodowanym klęską wrześniową jeńcy powoli dochodzili do równowagi. Zaczynali uprawiać sport. Niemcy zezwolili na organizację drużyn piłki nożnej. W Osterode były 4 drużyny: Wisła, Polonia, Warta i Pogoń. Grano też w siatkówkę.
Z przysyłanych od rodzin książek utworzono bibliotekę obozową. Książki przysyłała też organizacja Czerwonego Krzyża. Organizowano różne kursy, uczono się języków obcych. Powstał teatr obozowy i różne zespoły muzyczne.