W dniach 2-6 maja odbywało się wstrzeliwanie celów, strzelania doświadczalne na rozprysk i opracowywanie planów ogni do działonów włącznie. Od 7 maja trwa walka ogniowa z artylerią przeciwnika. Gromadzone są zapasy amunicji przy działobitniach. Pułk odnotowuje kolejne straty w ludziach (ciężko ranni) i sprzęcie.
10 maja pułk zameldował gotowość do operacji "Honker". Działa w tym dniu milczały. Dowódca 5 Grupy Armii, dowódca 8 Armii i dowódca 2 Korpusu wydali przed bitwą rozkazy, które zostały ogłoszone wszystkim żołnierzom.
O 23:00 11 maja, kilkuset dział otworzyło jednocześnie ogień. Na posterunkach dowodzenia słychać było krótkie meldunki sytuacyjne i żądania wsparcia przekazywane przez poszczególne bataliony piechoty. Następnego dnia, po wielogodzinnych krwawych zmaganiach, 5 KDP musiała oddać ofiarnie zdobyte „Widmo”, a 3 DSK wzgórza 569 i 593 Gorycz niepowodzenia przeżywali również artylerzyści. Trudno było uwierzyć, że mimo potężnej nawały ogniowejOd godz. 23:00 11 maja do godz. 16:00 dnia następnego pułk wystrzelał 7743 pociski i ostrzelał około 40 celów poza planem ognia., Niemcy wytrzymali w swych betonowych schronach i zaciekle bronili się i organizowali przeciwnatarcia.