Podczas I wojny światowej dramatycznie zmieniła się sytuacja finansowa szpitala, ze względu na to, że zapisy testamentowe i założycielskie uległy dewaluacji. W 1923 placówka została zamknięta. Sytuacja uległa zmianie po licznych interwencjach lekarki Anny Braude-Hellerowej, dzięki której zabudowania szpitalne od Zarządu Fundacji Bersohnów i Baumanów przejęło w 1930 roku Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Wkrótce podjęto starania o rozbudowę kompleksu szpitalnego, które sfinansowała warszawska gmina żydowska oraz Joint. Po rozbudowie szpital liczył 150 łóżek.
W dniu wybuchu wojny szpital dysponował ok. 250 łóżkami szpitalnymi. Budynki nie ucierpiały podczas obrony Warszawy. W listopadzie 1940 szpital znalazł się w granicach getta warszawskiego. Władze niemieckie mianowały komisarzem szpitala Wacława Skoniecznego z Inowrocławia.
W sytuacji przepełnienia szpitala wywołanego ogromnym wzrostem zachorowań dzieci na tyfus plamisty, w październiku 1941 dzięki staraniom Anny Braude-Hellerowej uruchomiono jego filię przy ulicy Żelaznej 86/88 róg ulicy Leszno 80/82. Nowo zorganizowany szpital mógł przyjąć 400 chorych.