Richard Brody z „The New Yorkera” ocenił film Żuławskiego jako „jeden z najbardziej ekstrawaganckich wizualnie filmów, jakie kiedykolwiek powstały […] z dziko wirującą kamerą, która przemierza pola, wznosi się nad szczytami wzgórz, przedziera się przez falangi wojowników i obraca się, by ukazać żołnierzy tańczących na plaży przed pomarańczowymi płomieniami”. Robert Birkholc zastrzegał wprawdzie, że dzieło może być hermetyczne w odbiorze, „zachwyca jednak stroną wizualną – brutalne i pełne fantazji obrazy, np. w scenie ukrzyżowania, zapadają głęboko w pamięć”.
W 2024 roku Na srebrnym globie znalazło się na 7. miejscu w zestawieniu najlepszych polskich filmów w historii według portalu Pełna Sala. Julia Palmowska pisała w uzasadnieniu, że film „wprowadza widza w trzygodzinny seans hipnotyczny. Zachwyca estetyczną – barokową wręcz – śmiałością, gnębi mrokiem i szepcze słówka o niezrealizowanych planach. Wprowadza w trans, w którym myśli pędzą pomiędzy humanistycznymi rozważaniami, religijną wątpliwością a zaintrygowaniem tym, czego nie ma i nie będzie”.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Linki zewnętrzne