Ogromna część filmu była kręcona na pustyni Gobi w Mongolii, ponieważ ów kraj miał dług za import filmów z Polski. Ekipa filmowa nieustannie zmagała się z brakami logistycznymi – brakowało kostiumów i materiałów do dekoracji. Przy kręceniu zdjęć w Wieliczce ekipa filmowa mierzyła się też z nieustanną groźbą wybuchu metanu.
Zdjęcia do filmu nakręcił Andrzej J. Jaroszewicz. Do tworzenia filmu użyto dwóch obiektywów: 48-milimetrowego oraz szerokokątnego 9,8 mm. Dopiero trzecia część filmu wykorzystywała szerokie spektrum środków technicznych, takie jak ujęcia z kranów kamerowych, jazdy i transfokatory. Budżet produkcyjny filmu wynosił 57,4 miliona ówczesnych (1976) złotych, co jednak na tle ówczesnych superprodukcji pokroju Potopu było sumą niewygórowaną.
Zdjęcia zostały przerwane w 1977 roku decyzją wiceministra kultury i sztuki Janusza Wilhelmiego, który nawet nie poinformował o tym osobiście Żuławskiego. Dekoracje i kostiumy polecono spalić, co w praktyce zniweczyło dalsze prace nad filmem. Zaraz po przerwaniu produkcji, prawa do zakończenia filmu próbował wykupić francuski producent, który uważał, że w związku ze zbliżającą się erą filmów kosmicznych, dzieło Żuławskiego odniesie sukces.