Ryōkan udał się do Kioto, aby poprowadzić ceremonie pogrzebowe, a następnie wyruszył w pielgrzymkę na świętą górę Kōya, aby się modlić za swoich rodziców.
Druga połowa życia
Jako spadkobierca Dharmy Kokusena, jednego z najbardziej poważanych mistrzów zen szkoły sōtō w tym okresie, Ryōkan mógł z łatwością zostać opatem jakiegoś ważniejszego klasztoru. Jednak lata życia w biedzie, ciągłym wędrowaniu i w wolności spowodowały, że źle się czuł w klasztorach. Kolejną sprawą, która zniechęcała go do tego, była ówczesna ostra rywalizacja pomiędzy frakcją związaną z klasztorem Eihei, a frakcją klasztoru Sōji, w której musiałby zająć jakieś stanowisko.
Postanowił powrócić więc do miejsca swojego pochodzenia. Po drodze obserwował piękno kraju, odwiedzał święte miejsca. Jak zwykle znalazło to odbicie w jego wierszach.
Przez jakiś czas mieszkał ze zniszczonej chatce w GomotoWioska ok. 10 mil na północ od Izumozaki. Okoliczni mieszkańcy zaczęli mu przynosić żywność;