Wkrótce jako single wypuszczone zostały jeszcze „Tomorrow”, „On Interstate #15” (utwór instrumentalny, stanowił stronę B „Tomorrow”, jednak puszczany był w radiu na równi z innymi utworami), „Factory” oraz jedynie w Wielkiej Brytanii tytułowy „Call of the West”. Gdy ukazał się album, na potrzeby koncertów jako dodatkowy klawiszowiec zatrudniony został Bill Noland.

W 1983 zespół dał największy koncert w swoim istnieniu, podczas US Festival 28 maja. W międzyczasie sytuacja w zespole stawała się coraz bardziej napięta – zachęcona sukcesem Call of the West wytwórnia zaczęła naciskać na grupę, by ta jak najszybciej wróciła do studia, wcześniejsze drobne animozje między Grayem a Naninim zaczęły przybierać na sile, poza tym Noland ze swoją osobą „wprowadził” do grupy narkotyki. Wszystkie te elementy nałożone na siebie sprawiły, iż na początku 1984 roku Ridgway, Nanini i Noland opuścili zespół. Nie zakończyli jednak działalności muzycznej. Ridgway przystąpił do pracy nad solowym materiałem i już w 1986 ukazała się jego pierwsza płyta – The Big Heat, z której jedyny singel pt. „Camouflage” stał się międzynarodowym hitem. Joe Nanini został zaś perkusistą grupy country o nazwie Lonesome Strangers.