Na kilku koncertach na gitarze basowej zastępował go Chas Gray, który w ten sposób musiał obsługiwać dwa instrumenty.

W 1982 zespół bez basisty znów rozpoczyna pracę w studiu. Jej owocem jest album Call of the West, który uchodzi za najlepszy album grupy w całej historii jej działalności. Na amerykańskie liście Billboardu w 1983 utrzymywał się na pozycji 45. Pierwszy singel wypuszczony na rynek muzyczny, „Mexican Radio” był hitem nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i w Europie. Na amerykańskiej Top 100 miał stałą pozycję 41. miejsca w roku 1983. Ciekawie zrealizowany teledysk był „faworytem” niedawno wówczas powstałej MTV, gdzie puszczany był prawie cały czas. Pod względem muzycznym Call of the West znacząco różnił się od Dark Continent – nie można było już przy niej powiedzieć „płyta została nagrana, zanim materiał został na nią napisany”. Została oceniona przez krytyków jako dużo bardziej zorganizowana, lepsza od strony technicznej. Zasługę w tym miejscu ma producent Richard Mazda, który był czołowym producentem IRS. Records. Odpowiadał on m.in. za produkcję pierwszych dokonań The Birthday Party, wczesnego projektu muzycznego Nicka Cave’a. Mazda w studiu obsługiwał również bas.