Podczas corocznej procesji Nabi Musa w Jerozolimie, w kwietniu 1920 roku wybuchły gwałtowne arabskie protesty przeciwko realizacji brytyjskiej deklaracji Balfoura, która była obietnicą utworzenia w Palestynie „żydowskiej siedziby narodowej”. W zamieszkach w Nabi Musa zniszczeniu uległo wiele żydowskich sklepów i domów w mieście. Raport brytyjskich władz mandatowych rozłożył winę za wybuch rozruchów po obu stronach narastającego w Mandacie Palestyny konfliktu. Amin al-Husajni został oskarżony o nakłanianie Arabów „płomiennymi mowami” do rozruchów. Przed wydaniem wyroku przez sąd wojskowy, zdołał on uciec wraz z wieloma innymi arabskimi nacjonalistami. Brytyjski sąd skazał go zaocznie na dziewięć lat więzienia.

Po kwietniowych rozruchach w Jerozolimie doszło do poważnego rozłamu pomiędzy arabskimi klanami Husajnich a Naszaszibich. Brytyjski wojskowy gubernator Jerozolimy, pułkownik Ronald Storrs odwołał z funkcji burmistrza Jerozolimy, a na jego miejsce powołał Raghiba an-Naszaszibiego. Pogłębiło to poczucie wyrządzonej krzywdy w klanie Husajnich. Amin, przebywający na emigracji w Transjordanii, zaangażował się w szerzenie doktryny politycznej panarabizmu, nawołując do utworzenia Wielkiej Syrii na terenach zajmowanych współcześnie przez Syrię, Liban, Irak, Jordanię i Izrael.