25 listopada połączyły się one w Bobrze z wycofującymi się na zachód resztkami Wielkiej Armii. Pułk odparł pod Bobrem ataki wojsk rosyjskich. 27 listopada pułk przeprawił się przez Berezynę koło Studzianki i skierowany w rejon Zaniwek. Tu nastąpiło połączenie z 1 batalionem.
W bitwie pod Stachowem 17 pułk piechoty znalazł się w środku drugiej linii. Atak rosyjski rozpoczął się w godzinach rannych 28 listopada. Widząc przewagę liczebną Rosjan i załamywanie się pierwszej linii, marsz. Ney zaczął wprowadzać do walki oddziały drugiej linii, a wreszcie swój ostatni odwód V korpus. Jego główną siłę stanowiły bataliony 14 i 17 pułku piechoty. Kontratak poprowadził osobiście gen. Zajączek. Rosjanie zostali odrzuceni na pozycje wyjściowe. Kontratak sił rosyjskich, wsparty artylerią, spowodował duże straty piechoty polskiej. Ciężko ranny dowódca pułku płk Hornowski dostał się do niewoli. Polacy cofnęli się aż pod same Zaniwki. Sytuację uratowała udana szarża ułanów polskich i kirasjerów francuskich, która przywróciła pierwotne położenie.