Badacze podkreślają, że praktyki związane z kultem przodków wśród społeczności przedhiszpańskich z terenów dzisiejszego Meksyku pozostają dzisiaj „niemal zupełnie nieznane”, mają też one głównie charakter znaleziskowy, archeologiczny i ciężko mówić o ciągłości tradycji do czasów współczesnych. Antropolodzy dopuszczają jednak wersję o rdzennych, ludowych naleciałościach, które czyniłyby z obchodów tradycję w pewnym stopniu synkretyczną, szczególnie biorąc pod uwagę tradycje lokalne – w poszczególnych regionach, a nawet miejscowościach i wsiach obchody potrafią się różnić o elementy miejscowe, głównie właśnie ludowe. Podkreślają jednocześnie, że udział tradycji nieeuropejskich jest zazwyczaj jednak mniejszościowy (Orlando Casares Contreras z mówi, że to w 80-90% święto pochodzenia europejskiego).
W czasach kolonii święto uchodziło za w pełni katolickie, teza o przedhiszpańskich korzeniach pojawiła się dopiero w XX wieku. Świadomie rozpowszechniania przez polityków, głównie w latach 20. i 30. XX wieku, była częścią nacjonalistycznej propagandy, która starała się podkreślać unikalność kultury Meksyku: odcinać od tradycji europejskiej i czasów kolonii, a podkreślać spadek po kulturach przedhiszpańskich.