thumb|Modlitwa Elżbiety w III akcie W akcie III jest już jesień. Te same pola, na których znalazł się Tannhäuser po zniknięciu Venusbergu, ukazują się nam w złotobrązowych barwach. Wolfram widzi Elżbietę, modlącą się o zbawienie Tannhäusera (aria „Allmächtige Jungfrau” – „Wszechmocna Dziewico”, modlitwa do Maryi). Wracają pielgrzymi, jednak nie ma wśród nich Tannhäusera. Wkrótce Elżbieta odchodzi, znikając we mgle, a Wolfram (który sekretnie kocha Elżbietę) śpiewa arię „O du, mein holder Abendstern” („O, moja droga gwiazdo wieczorna”). Słyszy go Tannhäuser, który samotnie powraca z Rzymu, początkowo traktując Wolframa oschle i ironicznie. Wolfram jednak mówi, że współczuje Tannhäuserowi, na co ten wyznaje swoją rozpacz: papież przyjął go, lecz powiedział, że prędzej jego pastorał zakwitnie, niż Niebiosa przebaczą grzesznemu rycerzowi. Tannhäuser chce wrócić do Venusbergu – Wolfram próbuje go od tego odwieść, jednak pojawia się Wenus we własnej osobie, wzywając do siebie Tannhäusera. Nadchodzi orszak ze zwłokami Elżbiety, którego jednak Tannhäuser, bliski całkowitego zatracenia, nie dostrzega. Ratuje go dopiero Wolfram, przyzywający imię ukochanej – Wenus znika, widząc swoją klęskę.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Tannhäuser (opera) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.