Następca Wilhelmiego w fotelu szefa kinematografii, Zbigniew Sołuba, udzielił zgody na rozpoczęcie prac nad filmem.

Główną rolę Jerzego otrzymał Zbigniew Zapasiewicz, natomiast drugoplanowa rola Agaty przypadła Krystynie Jandzie, której kreacja Agnieszki w Człowieku z marmuru bardzo podobała się Wajdzie. Jednakże Janda odczuwała dezorientację z powodu chaotycznego scenariusza: „W ogóle nie wiedziałam, o czym tak naprawdę jest ten film”. Ewa Dałkowska, grająca przedtem w Sprawie Gorgonowej Janusza Majewskiego, została obsadzona w roli Ewy. Dałkowska nie była zadowolona z metody pracy Wajdy. Dałkowska opisywała scenariusz Holland jako „nie do zniesienia”, w którym było „coś fałszywego”. Podobnego zdania miał być sam Wajda, który zdecydował, że tekst będzie powstawał na planie. Stres odczuwała również Emilia Krakowska grająca Wandę, która starannie przygotowywała się do roli: „Robimy ujęcie i widzę, że Andrzej jest niezadowolony – że za wolne to wszystko”. Reżyser miał również pretensje do zakończenia stworzonego przez Holland i próbował przeforsować happy end, w którym Ewa rzuca się w objęcia Jerzego. Zapasiewicz potraktował takie zakończenie jako absurdalne, tłumacząc Wajdzie: „Ja nie mogę się zatrzymać i objąć jej po tym, co ona mi zrobiła na sali sądowej. Po prostu nie mogę”.