Antonia bardzo szybko zaczęła namawiać męża aby przedstawił ją na hiszpańskim dworze. Jednak Madryt ją rozczarował. Pięć lat po ślubie jej mąż został wysłany z misją dyplomatyczną do Paryża. Pani marszałkowa, jak była nazywana wówczas, stale przyjmowała pochlebstwa od Francuzów. Benoist pisał: „Marszałowa jest tak urodziwa, że to tłumaczy jej ambicję. Piękność i wdzięk tłumaczą jej przewagę nad mężem i nad wszystkimi, którzy ją otaczają”. Jednak jedna z kronikarek mniej przychylnie pisała o Antonii: „ Była to jedna z najgłupszych i najładniejszych ambasadorowych. Wystarczyło tego roku, kiedy przebywała w Paryżu, by pozostawiła po sobie famę ignorantki. Po powrocie do Madrytu obnosiła się ze swoją jakoby bliską przyjaźnią z cesarzową, Eugenią de Montijo, ponieważ podobnie jak ona została sportretowana przez Winterhaltera, modnego malarza dworskiego. Była przeświadczona, że jej uroda nie ma sobie równej”.