7 września rano 61 skczr dojechała nad Dunajec, gdzie weszła w skład czaty batalionu I/48 pułku piechoty na skrzyżowaniu dróg we wsi Niwka, po czym skierowała się na postój do lasu pod Radłowem. Przed wieczorem czołgiści wsparli 4 pułk strzelców podhalańskich w jego udanym kontrataku na Radłów, opanowany tymczasem przez oddział rozpoznawczy z 2 Dywizji Pancernej. Ułatwiwszy temu pułkowi przebicie się nad Dunajec. 8 września rano 61 kompania przeprawiła się przez Dunajec brodem koło Otwinowa i wraz z oddziałami Grupy Operacyjnej „Boruta” w stronę Dąbrowy Tarnowskiej. Zajęła rejon w pobliżu Radomyśla przeszła do dyspozycji płk. dypl. Stanisława Maczka, dowódcy 10 BK. Odjechała wraz z brygadą przez Radomyśl, Mielec do Kolbuszowej. 9 września wzięła udział w obronie Kolbuszowej przed oddziałami niemieckiej 2 DPanc. Po wykonaniu zadania odjechała nad San i po przeprawie na prawy brzeg, zatrzymała się na postoju w Brzyskiej Woli. Podczas przejazdu w ciężkim terenie spod Kolbuszowej do Sokołowa kompania musiała 10 września pozostawić 2 tankietki z powodu uszkodzeń toczek, niemożliwa była naprawa i ewakuacja. 11 września z dowództwa GO „Boruta” 61 kompania otrzymała rozkaz patrolowania w kierunku wschodnim. Stwierdzono posuwanie się niemieckich oddziałów pancerno-motorowych z Jarosławia na Oleszyce. Pod ich wpływem gen. bryg.