Wszelako, adaptując dramat Przybyszewskiej, Wajda nie wyrażał się źle o rewolucji jako takiej. W nieopublikowanym wywiadzie z Wandą Wertenstein z 1982 roku przekonywał, iż „trudno przecież robić film o rewolucji francuskiej bez wiary w rewolucję. Co z tego, że pożarła Dantona, pożarła Robespierre’a, skoro dokonała olbrzymich przemian, skoro stworzyła prawa człowieka, […] stworzyła zasady, które do dziś stanowią o demokracji”. Wajda jednak wiedział, że moment powstania filmu kazał mu zwątpić w możliwość stworzenia entuzjastycznego filmu o rewolucji.

Zdjęcia Zdjęcia do filmu kręcono w takich miejscowościach jak Paryż, Wersal i Senlis oraz w departamencie Sekwana i Marna (Jossigny, Guermantes). Polscy członkowie obsady wypowiadali swoje kwestie po polsku, natomiast w procesie postprodukcji ich głosy zostały zdubbingowane po francusku. Łączny budżet filmu wyniósł około 3,4 miliona dolarów. Po realizacji zdjęć niektórzy polscy aktorzy (m.in. Andrzej Seweryn i Wojciech Pszoniak) zdecydowali się pozostać za granicą ze względu na trwający wciąż w kraju stan wojenny.