mordercy zostali rozpoznani wśród aresztowanych i powieszeni, ale nie wszyscy. 10 stycznia 532 roku dwaj oskarżeni – jeden Niebieski i jeden Zielony – uciekli z więzienia i znaleźli azyl w kościele, wokół którego zgromadził się rozdrażniony tłum.

Justynian był w kłopocie: toczył właśnie trudne pertraktacje pokojowe z Persami, w kraju rosło niezadowolenie z wysokich podatków, a teraz stanął wobec nieprzewidywalnego w skutkach kryzysu w mieście. Mimo to ogłosił, że następne wyścigi odbędą się 13 stycznia, i kazał schwytać i powiesić uciekinierów. Niebiescy i Zieloni zażądali dla nich ułaskawienia.

Zamieszki thumb|Plan dzielnicy Konstantynopola z hipodromem

13 stycznia trybuny hipodromu wypełnił rozwścieczony i nieprzyjazny cesarzowi tłum. Hipodrom przylegał do cesarskiego pałacu, więc Justynian mógł oglądać wyścigi ze swej bezpiecznej loży. Od samego początku tłum wykrzykiwał w stronę loży cesarskiej obelgi, a pod koniec dnia, podczas 22 gonitwy, w miejsce zwyczajowych okrzyków „Niebiescy!” i „Zieloni!”, zaczęto skandować jedno słowo Nika (co oznacza „Zwyciężaj!” lub „Naprzód!”), po czym tłum rzucił się do ataku na pałac. Przez następne pięć dni pałac był oblężony.