W ekstraklasie zadebiutował 9 sierpnia 1997 roku w meczu pierwszej kolejki sezonu 1997/98 z Lechem Poznań, a 23 października 1997 roku strzelił swojego pierwszego gola w ekstraklasie Widzewowi Łódź, jeszcze wtedy aktualnemu mistrzowi Polski, w 30 minucie spotkania wygranego przez KSZO 2:0. W rundzie wiosennej dołożył jeszcze 3 gole w spotkaniach przeciw Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski, Pogoni Szczecin i Petrochemii Płock.
Kolejny, już drugoligowy, sezon 1998/99, rozpoczął się bardzo pechowo dla Żelazowskiego. Już w pierwszym meczu nabawił się kontuzji, która wyeliminowała go z gry na cztery kolejne spotkania. Zawodnik pomarańczowo-czarnych zdobył ostatecznie pięć bramek w tym sezonie i został przez trenera Henryka Apostela zaliczony do grupy piłkarzy, na których szkoleniowiec się zawiódł. W następnym sezonie posadę trenera objął Włodzimierz Gąsior, który nie widział miejsca w składzie dla Żelazowskiego, który 19 sierpnia 1999 roku został wypożyczony do kieleckiej Korony. Umowa wypożyczenia zawierała zapis, mówiący, że zawodnik może wrócić w każdej chwili na żądanie KSZO do hutniczego zespołu. Już po miesiącu, z powodu kłopotów kadrowych, postanowiono z niego skorzystać, jednak zapis został zakwestionowany przez PZPN i Żelazko mógł powrócić do Ostrowca dopiero w przerwie zimowej.