W czasie tego manewru doszło do awarii przyrządów obserwowanych przez kapitana tak, że wskazywały one nieprawidłowo przechył w prawo i zbyt duże wznoszenie. Ponieważ lot odbywał się nad morzem wieczorem, a niebo było zachmurzone, to kapitan nie widział horyzontu i nie mógł stwierdzić błędów przyrządów. Pochylił samolot w lewo i zaczął zniżanie (sądząc na podstawie przyrządów, że wyrównuje i zmniejsza tylko kąt wznoszenia). Pozostali członkowie załogi nie zareagowali na czas i drugi pilot Indu Virmani nie asystował kapitana w wykonywaniu manewru. Załoga zareagowała, gdy przechył samolotu był zbyt mocny, gdy wynosił on 40 stopni, inżynier pokładowy użył słów "Nie schodź tak, nie schodź tak", samolot uderzył w powierzchnię morza, będąc pod kątem 35 stopni.
Śledztwo Śledztwo przeprowadzone przez Dyrektora Generalnego Lotnictwa Cywilnego (DGCA) Indii wykazało kilka czynników, które bezpośrednio spowodowały katastrofę.
1. Horyzont nie był widoczny, gdyż widoczność była zbyt mała ze uwagi na panującą porę dnia
2. Doszło do awarii sztucznego horyzontu, kapitan Mandan Al Kukar powiedział "Co się tutaj dzieje, moje instrumenty"