Kiedy gwardia koronna weszła na szczyt wzgórza za uchodzącymi jegrami, ukazał jej się widok ustawionej reszty korpusu generała Lassy z 2 działami i piechotą. Pędzący jegrzy kijowscy zostali przywitani salwą z armat oraz broni ręcznej własnej armii, w wyniku której pierzchnęli na boki. Rosjanie uniknęli zderzenia własnej kawalerii oraz piechoty, co doprowadziłoby do zmieszania szyku dywizji, a to z kolei groziło rozbiciem całości sił Lassy’ego. Widząc gotowego na wszystko wroga kawalerzyści gwardii koronnej wraz z wolontariuszami zawrócili.
Pokonany, ale nie rozbity generał Lassy cofnął się całymi silami do lasu, leżącego na prawym brzegu doliny rzeki Szczary. Armia RON przerwała jakiekolwiek działania zaczepne oraz zaprzestała ognia artyleryjskiego, po czym udała się na spoczynek. Według raportu do naczelnika napisanego przez generała Sierakowskiego było to około godziny 8 wieczorem 2 sierpnia 1794 roku.
Według raportów, wspomnień Michała Zenowicza, obliczeń Tadeusza Korzona oraz Stanisława Herbsta straty wojsk Rzeczypospolitej wyniosły około 100 rannych i zabitych, natomiast Rosjanie stracili ponad 300 zabitych i rannych.