Środki chemiczne z reguły nie są wybiórcze, trują zarówno szkodniki, jak i zwierzęta obojętne i pożyteczne. Każdy środek chemiczny prędzej czy później zostanie zmyty lub zwiany przez wiatr i trafi do gleby lub wody, gdzie trucizna ulega akumulacji. W tym czasie szkodnik, który czas oprysku np. przesiedział pod liściem (oporność behawioralna) może wyjść z ukrycia i zupełnie bezpiecznie przystąpić do konsumpcji i rozmnażania. W licznej populacji szkodnika zwykle znajdują się osobniki, które dysponują jakimś przypadkowym (normalnie niepotrzebnym) przystosowaniem, pozwalającym zneutralizować szkodliwe działanie trucizny. Takie osobniki dają początek populacji odpornej na zastosowaną truciznę. Początkowo wymaga to zwiększania dawek trucizny, lecz później zmusza do szukania nowej substancji trującej, na którą szkodnik nie jest jeszcze odporny. Natomiast trafny wybór entomofaga i zapoczątkowanie zwalczania szkodników z liczną jego populacją praktycznie uniemożliwia przystosowanie się ofiary do jego obecności.