Największą część swych sił skierował równolegle do posuwających się w ciszy trzech legionów pod osobistym dowództwem Labienusa. Nie zdołał jednak zapobiec przeprawie Rzymian przez rzekę. Obie armie wczesnym świtem stanęły więc naprzeciw siebie na równinie Grenelle.
Labienus, dobrze zorientowany co do sił przeciwnika, nie czekając na to, aż w całości przeprawi się legion IV, siłami dwóch legionów (VII i XII) zaatakował Galów. Legioniści siódmego legionu ustawionego na prawym skrzydle natarli z pełnym impetem wyrzucając swe pila i zadając przeciwnikowi duże straty. W bezpośrednim starciu rozbili szyk wroga i zmusili go do ucieczki. Natomiast natarcie legionu dwunastego walczącego na lewym skrzydle pomimo gradu wyrzuconych przez legionistów oszczepów pilum, zostało zastopowane przez oddziały Galów walczące pod osobistym dowództwem Kamulogenusa. Powstańcy walczyli tu twardo i stawiali zacięty opór legionistom. Szalę zwycięstwa przechylili żołnierze siódmego legionu, którzy po rozbiciu lewego skrzydła Galów, na rozkaz trybunów wojskowych dokonali zwrotu bojowego i wychodząc na tyły oddziałów Kamulogenusa doprowadzili do ich okrążenia.