Relacjonował, że krytycy odczytywali film jako nawiązanie do Czarnego Piotrusia (1963) Miloša Formana, z takimi cechami wspólnymi jak prostota narracji, dokumentalna metoda obserwacji, improwizacja na planie, epizodyczna konstrukcja fabuły, obecność aktorów niezawodowych, kamera z ręki oraz ledwo ukryta krytyka polityczna i społeczna. Inaczej jednak niż Forman, Kieślowski nie wprowadza do swego filmu elementów komizmu.

Personel jako dzieło egzystencjalne César Ballester odczytał Personel w kontekście rosnącego sprzeciwu polskich intelektualistów wobec rządów komunistycznych po 1968 roku, ale sięgał też po interpretacje inne niż polityczna. Zdaniem Ballestera w filmie pojawiają się dylematy egzystencjalne charakterystyczne dla późniejszej twórczości reżysera, a końcówka filmu odzwierciedla złożoność sytuacji, w której postawiony został główny bohater i niejednoznaczność decyzji, jaką musi on podjąć poza kadrem:W Personelu widzimy, jak państwo zmusza jednostkę do podjęcia decyzji, ale widzimy też, że to właśnie jednostka ostatecznie musi tę decyzję podjąć. Decyzja moralna należy do niego i w końcu tylko do niego. Dla młodego Romka to pierwszy raz, kiedy państwo otwarcie wywiera na niego presję, by podjął decyzję, tym razem bez kuszenia go zachętami (czyli bez oferowania mu w zamian możliwości studiowania i mieszkania).