(...) Przechowywana była także bardzo ciekawa korespondencja z hetmanem Doroszenką.

W klasztorze znajdują się dwie ikony, uznawane przez pielgrzymów za cudowne: św. Mikołaja (przywieziona tu według tradycji przez założyciela - schimnika Joiła) oraz Matki Boskiej Werchrackiej, które na początku lat 90. wróciły do krechowskiego klasztoru (w czasach ZSRR był tu dom dziecka i szkoła rolnicza).

Od kilku lat klasztor, w kształcie nieregularnego pięcioboku, jest odbudowany i otoczony murem obronnym, a w narożnikach zachowały się 3 baszty, z których jedna, północno-wschodnia - pełni obecnie funkcję dzwonnicy. Rolę głównej świątyni klasztoru pełni dziś murowana cerkiew św. Mikołaja z I połowy XVIII wieku, zbudowana na planie krzyża. Jest to świątynia obronna, o czym świadczą niewielkie okna i spora grubość murów. Wnętrze jest ubogie (co jest skutkiem kilkudziesięcioletnich rządów komunistów), ponownie wiszą tu wspomniane wyżej dwie cudowne ikony. Obok kościoła korpus klasztorny z II połowy XVIII wieku oraz XX-wieczny gmach nowicjatu.