W ostatnim odcinku sezonu Marissa otrzymuje list od jej ojca z zaproszeniem na łódź do Grecji, gdzie miałaby z nim mieszkać przez rok i przyjmuje je. W dniu rozdania dyplomów Kelvin dzwoni do niej i prosi o spotkanie, lecz ona odmawia. W końcu płaci mu za opuszczenie miasta i zostawienie jej oraz Ryana w spokoju. Marissa żegna się z rodziną oraz przyjaciółmi i przygotuje się do wyjazdu do Grecji. Po spędzeniu czasu razem, Ryan odwozi ją na lotnisku. Na drodze mijają pijanego Kelvina, który spycha ich samochód na skarpę. Samochód spada na dach na inną ulicę. Marissa jest nieprzytomna, jednak Ryan wyciąga ją z samochodu, z którego zaczyna wyciekać benzyna. Ryan zabiera dziewczynę z dala od samochodu, który wybucha. Mówi jej, że musi sprowadzić pomoc, ale Marissa, wiedząc, że umiera, prosi go, by został przy niej. Po kilku chwilach patrzenia sobie w oczy, umiera w ramionach Ryana.
Sezon 4 Śmierć Marissy miała znaczący wpływ na czwarty sezon. Najwyraźniej było to widać w odcinku „The Chrismukk-huh?”, w którym Ryan i Taylor Townsend, oboje w śpiączce, znaleźli się w równoległym świecie, w którym chłopak nigdy nie przeprowadził się do Newport Beach, a życie głównych bohaterów jest kompletnie inne.