7 kwietnia 1959 roku, przy podzielonych opiniach, Komisja Ocen Scenariuszy skierowała film do produkcji, o czym miało zadecydować obranie przez głównego bohatera „słuszniejszej” linii ideologicznej niż Maciek Chełmicki z filmu Popiół i diament (1958) Andrzeja Wajdy.

Zdjęcia Jako plener do kręcenia filmu wybrano Bystrzycę Kłodzką, nieodnawiane przez wieki miasteczko husyckie pełne zrujnowanych budowli o odrapanych ścianach. Wybór pleneru przesądził o estetyce filmu. Jak pisał Stanisław Ozimek, również „we wnętrzach Kutz stosuje, w odróżnieniu od Wajdy, Hasa lub Lenartowicza, ascetyczną niemal oszczędność, nieliczne rekwizyty używane są zawsze z określonym celem”. Odpowiedzialny za zdjęcia do Nikt nie woła Jerzy Wójcik uzasadniał przyjętą estetykę filmu następująco:

Wójcik podczas kręcenia zdjęć zdecydował się zastosować konwencję bliską malarstwu. Przykładowo, filmując pastwisko w deszczu, zbliżał kamerę do łąki, co tłumaczył następująco: „Zrobiłem tak, bo zauważyłem, że rozpylona w powietrzu woda, osiadając na listkach trawy, formuje krople i one pod swoim ciężarem spływają w dół, poruszając listki. To było poza myśleniem”.