4 sierpnia 1992 roku od pioruna spłonęła wieża – dzwonnica, zabytkowe organy oraz dach kościołaDrewniany barokowy kościół św. Andrzeja Apostoła (dostęp 25.03.2011)Relacja śp. ks. Tadeusza Rączkowskiego (za: Dutka, 2012): "4 sierpnia 1992 r. Wtorek o godz. 17.00 słuchałem Radia Watykańskiego. Za oknem padał lekki deszcz. Nagle po 12 minutach równocześnie błysk i trzask. Piorun uderzył albo w plebanię, albo bardzo blisko - pomyślałem. Odskoczyłem od radia, żeby stwierdzić co się stało. A w tym samym momencie wpada gospodyni Maria Falisiewicz z krzykiem, że coś bardzo trzasnęło w kuchni. Pobiegłem sprawdzić a tu już u drzwi plebanii grupka ludzi woła: Kościół się pali! Natychmiast chwyciłem klucze i z księdzem [Stanisławem] Woźniakiem biegniemy ewakuować kościół. Z najwyższych okienek wieży, dwiema czarnymi smugami wylatywał obficie dym. Jeszcze nie dobiegliśmy do drzwi kościoła, gdy zaczęła wyć syrena strażacka. Ludzi coraz więcej. Wszyscy obecni wynoszą z kościoła, co kto może. Ja zabieram Najświętszy Sakrament do szafy na plebanii. Niektóre rzeczy, jak krzesła, ławki, zostawiamy mimo deszczu na polu, inne jak chorągwie, obrazy, naczynia liturgiczne chowamy na organistówce. Przyjeżdżają wozy strażackie, ale niestety nie mają urządzeń gaśniczych sięgających ponad 10 m wysokości.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Kościół św. Andrzeja Apostoła w Rożnowicach · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.