W tej sytuacji tylko obfite i regularne podlewanie dałoby oczekiwane efekty. Koszt utrzymania idealnego trawnika byłby znaczny, a przy tym taki trawnik jest sprzeczny z naturą i wręcz szkodliwy, chociażby dlatego, że nie zatrzymuje pyłów z powietrza i produkuje mniej tlenu, niżby mógł.
thumb|Trawnik po skoszeniu i niekoszony od kilku miesięcy. W praktyce trawniki miejskie kosi się często i nieprawidłowo, w sposób niszczący zieleń i szkodzący mieszkańcom. Przy znacznych kosztach jedyny dostrzegalny pożytek z częstego koszenia jest taki, że rozdrabnia się psie odchody, a przy okazji zbierania skoszonej trawy usuwane są śmieci. Efekt ten jednak jest krótkotrwały.
Koszenie jest bardzo ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym, a jego częstość i jakość mają ogromny wpływ na wygląd i funkcje trawnika. Rośliny ze źle utrzymanego trawnika gorzej rosną, mają drobne liście i nieliczne kwiaty, słabiej się krzewią ze względu na słabszy system korzeniowy. Ruń ulega rozluźnieniu i powstają w niej puste miejsca. Wiatr wywiewa powierzchniową warstwę gleby zwiększając zapylenie powietrza. Koszenie stwarza możliwość zainfekowania roślin w miejscach cięcia. Zabieg odsłania dolne, przyziemne partie roślinności zmniejszając ich ocienienie. Zwiększa to powierzchniowe parowanie wody i dodatkowo powiększa jej normalny w warunkach miejskich deficyt.