Nie zwraca się do ludzi, którzy sobie radzą, choćby utrzymując stary porządek, ale do tych, którzy są niezadowoleni z życiaH.D. Thoreau..., s. 38..

Filozof wypowiada się także o pracy zarobkowej. Jako dyrektora szkoły, jego wydatki były nieproporcjonalne do zarobków, zaś celem pracy było tylko utrzymanie się, stąd zauważa bezsensowność całego przedsięwzięcia. Jako handlarz musiałby poświęcić dziesięć lat i prawdopodobnie również zasady moralne, aby „ruszyć naprzód”. Jako najbardziej odpowiadający sobie tryb życia Thoreau wybrał ograniczenie innych potrzeb na rzecz wolnego czasu: „Przekonałem się, że pracując około sześciu tygodni w roku, mogę sprostać wszystkim wydatkom”, „[...] praca dająca utrzymanie na naszej ziemi nie jest trudem, lecz rozrywką”H.D. Thoreau..., s. 87–89..