Po śmierci Stefana Wielkiego Mołdawia popadła w głębokie uzależnienie od Turcji. Jedynie niektórzy spośród jej władców decydowali się na podjęcie prób usamodzielnienia (np. Piotr Raresz lub Jan Srogi), jednak bez trwałego efektu. Niekiedy próbę rozciągnięcia swoich wpływów na tym terenie podejmowały państwa ościenne (początkowo głównie Polska, a niekiedy przedstawiciele polskiej magnaterii, co zaowocowało m.in. krótkim panowaniem hospodarów z dynastii Mohyłów na przełomie XVI i XVII w.). W swej próbie zjednoczenia ziem rumuńskich na krótki czas po panowanie nad Mołdawią sięgnął też Michał Waleczny, jednak epizod ten nie wywołał głębszych skutków. Zarówno Mołdawia, jak i znajdująca się w podobnej sytuacji Wołoszczyzna były bezlitośnie wykorzystywane przez tureckich sułtanów, a ich sytuację wewnętrzną dodatkowo pogarszała współpraca bojarów z Turkami. Hospodarowie mołdawscy byli zmieniani często, zwykle według woli sułtana. Zjawisko to szczególnej siły nabrało w XVIII w., w epoce rządów fanariotów – członków greckich rodzin kupieckich z Konstantynopola, w praktyce kupujących tron hospodarski u sułtana i wykorzystujących w większości stanowisko do szybkiego wzbogacenia się.