Synod nie tylko nie przyczynił się do przywrócenia jedności, ale przeciwnie – pogłębił istniejący rozłam, gdyż obie strony sporu obłożyły się wzajemnie ekskomuniką. Biskupi zachodni przywrócili Atanazego i innych wygnanych wschodnich hierarchów do uprzednio zajmowanych przez nich godności. Jednak wobec braku zgody Konstancjusza II, decyzje te nie mogły zostać wyegzekwowane.

W 344 r. do przebywającego w Antiochii Konstancjusza II udała delegacja dwóch zachodnich biskupów – Wincentego z Kapui i Eufratesa z Kolonii oraz wysokiego urzędnika administracji Konstansa – Saliana. Posłowie domagali się by cesarz zezwolił na powrót wygnanych biskupów – zwłaszcza Atanazego, za którym w osobnym liście wstawiał się sam Konstans. Wysłannikom cesarza zachodu udało się odnieść częściowy sukces. O powodzeniu misji zadecydował przypadek – biskup Antiochii Stefan, chcąc skompromitować delegację z zachodu, nakazał, by nocą do sypialni biskupa Eufratesa wprowadzono nierządnicę. Dzięki szybkiej interwencji Saliana intryga wyszła na jaw, a Konstancjusz II chcąc ratować twarz, zgodził się spełnić część postulatów. Doszło do złagodzenia represji wobec zwolenników wygnanego biskupa Aleksandrii, oraz powrotu z wygnania części kapłanów i diakonów zesłanych wcześniej do Armenii.