29 lipca 1988 roku, w podobnych okolicznościach, zwabił do swojego mieszkania i zabił nożem trzech chłopców: 11-letniego Tomasza Łojka oraz 12-letnich Artura Kawczyńskiego i Krzysztofa Kaczmarka. Ciała wszystkich ofiar po kilku dniach wywiózł do lasu i podpalił. Ich zwłoki znalazł grzybiarz.

Śledztwo Śledztwo prowadzone przez organy ścigania pozwoliło na zatrzymanie Trynkiewicza, który przyznał się do popełnienia tych czynów. W jego mieszkaniu znaleziono między innymi zegarek jednego z chłopców i ślady krwi. Ciała ofiar były owinięte materiałem, z jakiego wykonane były zasłony w mieszkaniu. W trakcie śledztwa ustalono, że Trynkiewicz był sprawcą morderstwa dokonanego 4 lipca. W późniejszym czasie były nauczyciel zeznał, że zainteresowanie nastoletnimi chłopcami pojawiło się w nim w momencie, gdy zapragnął mieć brata. Na pytanie śledczych, dlaczego zabił chłopców, odparł:

Proces, wyrok i kara W czasie procesu sądowego biegli psychiatrzy orzekli, że Mariusz Trynkiewicz był poczytalny w chwili popełniania czynu, jego zachowanie znamionował sadyzm oraz realizowanie popędu seksualnego w połączeniu z cechami algolagnii. Ponadto stwierdzono, że ma wysoki iloraz inteligencji (121).