Bitwa Armia rzymska wymaszerowała z obozu wczesnym rankiem. Kolumna marszowa rozciągnęła się i znacznie wydłużyła. Na dodatek, pomimo upomnień zabrano ze sobą liczne tabory opóźniające marsz oddziałów. Karygodnym zaniedbaniem dowództwa rzymskiego było to, że maszerowano bez ubezpieczenia. Około południa Rzymianie weszli do długiej i krętej doliny, uniemożliwiającej sformowanie szyków dla ewentualnego odparcia wroga ze względu na strome zbocza porośnięte gęsto drzewami. Ta właśnie dolina została wybrana przez Eburonów na zasadzkę. W pewnym momencie na Rzymian posypały się strzały z łuków i kamienie z proc. Na zaskoczonych legionistów ruszyli wojownicy eburońscy. Legat Sabinus zdając sobie sprawę z własnego błędu chciał go naprawić, ale wskutek paniki wydawał tylko sprzeczne rozkazy. Cotta jednak zachował trzeźwość umysłu nakazując pozostawić wozy taborowe na łup wroga, by zyskać na czasie i skupiając wokół siebie żołnierzy, by stawić zorganizowany opór. Kohorty zostały ustawione w koło, gdyż wojownicy eburońscy atakowali z każdej strony. Ambioryks jednak zabronił łupić tabory, by nie odciągać ludzi od walki z Rzymianami. Jednak Eburoni pomimo wściekłych ataków nie byli w stanie przełamać zwartego szyku legionistów.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa pod Aduatucą · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.