Hrynacz balansując na granicy sacrum i profanum, pokazuje, jak te dwie rzeczywistości przenikają się nawzajem.

Wiersze nie są jednak manifestacjami religijnej metafizyki, lecz raczej próbą dotknięcia tajemnicy istnienia, czasu, tożsamości i przemijania – bliskiej egzystencjalizmowi i fenomenatologii. Poeta często wykorzystuje motyw fragmentaryczności, niepełności i nieuchwytności rzeczywistości. Obecne jest napięcie między mówieniem a niemożnością wypowiedzenia – język staje się nie tylko medium, lecz polem poszukiwania i przeszkodą. Jego wiersze mogą przywodzić na myśl formy hermetyczne, w których każde słowo jest ważne i wieloznaczne.

Hrynacz posługuje się symbolami, metaforami, a także wprowadza elementy absurdalne, surrealistyczne, które wprowadzają pewną dystorsję w odbiorze rzeczywistości. Pojawiają się tropy związane z ciszą, niedopowiedzeniem, zawieszeniem znaczenia. To nieustanny dialog pomiędzy słowem a milczeniem, sensem a jego brakiem, rzeczywistością a językową wizją.

W swoich utworach wykorzystuje także metalingzwizm, aby konfrontować poezję z rzeczywistością i procesem jej powstawania.