W następnym dniu legiony wymaszerowały z obozu i stanęły w szyku bitewnym. Ariowist jednak nie przejawiał chęci do stoczenia bitwy, gdyż to on posiadał przewagę strategiczną – odciął Rzymian od zaplecza, oraz przewagę taktyczną – zajmował dogodniejsze pozycje. Świadom swej przewagi oraz tego, że czas pracuje dla niego nie wyprowadzał swych wojsk z obozu, lecz wysyłał tylko po kilka tysięcy jeźdźców wspieranych przez lekką piechotę celem szarpania przeciwnika bez wdawania się w generalną bitwę. Pamiętać też trzeba, że o ile w obozie rzymskim przebywali tylko i wyłącznie żołnierze, to w obozie germańskim pełno było kobiet i dzieci, i ten fakt niewątpliwie rzutował na podejmowane przez Ariowista decyzje, zmuszając go do większej odpowiedzialności za ich los. Przez pięć kolejnych dni legioniści dzień w dzień formowali szyki bitewne tylko po to, by biernie obserwować potyczki jazdy.
Zdając sobie z coraz trudniejszego położenia Cezar przystąpił swym zwyczajem do działań, które będzie śmiało realizował również w późniejszych kampaniach, czyli do oderwania się od przeciwnika i przeniesienia teatru działań wojennych na inne dogodne dla siebie pozycje.