Drugim talizmanem Goodall była pluszowa małpka, którą etolożka otrzymała w prezencie na urodziny od niewidomego iluzjonisty, Gary’ego Hauna, który stracił wzrok w wieku 21 lat podczas służby w marynarce. Goodall określa go jako inspirującego człowieka. Małpka towarzyszyła badaczce podczas każdej podróży, a głaskanie zwierzątka przez gości i gospodarzy (jak podaje Goodall, dotkniętego dotychczas „przez trzy miliony osób”) podczas licznych spotkań stało się rytuałem.

Ojciec Jane Goodall pojawia się w jej wspomnieniach jako silna osobowość. Gdy wybuchła II wojna światowa, zostawił rodzinę i w rezultacie jej rodzice rozwiedli się. Goodall opowiada również, że matka zawsze wierzyła w możliwości i przyszłość córki. Zasugerowała, aby Jane zdobyła zawód sekretarki, ponieważ rodzina nie mogła sfinansować jej studiów. Dzieciństwo i młodość Goodall wspomina jako szczęśliwy i radosny czas. Niewiele osób brało poważnie jej plany wyjazdu do Afryki, ale matka uważała, że pragnienie osiągnięcia celu i wiara we własne siły przyniosą oczekiwany skutek.