Stenbock z pośpiechem próbował zbierać nową armię i w tym celu rozpoczął werbowanie rekrutów do nowo tworzonych regimentów. Całość sił koncentrowana była wokół Växjö, skąd Stenbock planował późniejszy wymarsz. Rekrutów szkolono codziennie na lodzie leżącego pod miastem zamarzniętego jeziora. 5 lutego Stenbock ruszył do Osby, gdzie dołączyły do niego dodatkowe jednostki. Ostatecznie siły jego osiągnęły 16 tys. żołnierzy. Helsingborg był kluczem do panowania nad Skanią i dlatego Stenbock ruszył w jego kierunku przez Rönneå do Kävlingeån, przecinając w ten sposób duńskie linie komunikacyjne.
Duński wódz Reventlow natychmiast dostrzegł niebezpieczeństwo i zawrócił w kierunku maszerujących Szwedów, by przeciąć im drogę. Jednak gdy wojska szwedzkie dotarły już do Ringsjön w środkowej Skanii, Reventlow nagle zachorował, i to tak poważnie, że musiał zdać dowództwo nad armią generałowi lejtnantowi Jørgenowi Rantzauowi. Rantzau, obawiając się, że znajdzie się między armią szwedzką a szwedzkim garnizonem w Malmö, ruszył w kierunku Helsingborga. Gdy Rantzau dotarł na miejsce i założył obóz pod miastem, jego siły liczyły 10 tys. piechoty i 4 tys. jazdy. Stenbock otrzymał spóźnione informacje o duńskim marszu na Helsingborg, dlatego nie mógł tam zdążyć przed Duńczykami.