W tym czasie niemiecka jednostka podawała się za holenderski drobnicowiec „Straat Malakka”.

thumb|left|250px|Łódź ratunkowa z Kormorana, która dotarła do brzegu z 52 marynarzami, dziś eksponowana w Carnarvon Według zeznań załogi „Kormorana”, australijski okręt nie był przygotowany do boju, a jego działa nie były wycelowane w „Kormorana”, chociaż obrócone w jego kierunku. „Sydney” podszedł blisko do zamaskowanego statku, chcąc go skontrolować i wówczas otrzymał ok. 50 trafień z dział 150 mm, zanim zdołał odpowiedzieć. Dowództwo okrętu zginęło prawdopodobnie przy pierwszych salwach. Artylerii głównej krążownika udało się jednak trafić kilkoma pociskami i zniszczyć maszynownię korsarza, wywołując pożar na śródokręciu. Oba ciężko uszkodzone okręty zaczęły się od siebie oddalać. „Sydney” był widziany przez załogę „Kormorana” po raz ostatni, gdy odnotowano silne wybuchy na linii horyzontu. „Sydney” zaginął bez wieści z całą załogą.