II wojna światowa, okupacja sowiecka, więzienia i łagry Po wybuchu II wojny światowej, już po sowieckiej inwazji na Polskę i wkroczeniu Armii Czerwonej na Wołyń, biskup łucki Adolf Szelążek mianował ks. Władysława Bukowińskiego proboszczem katedry w Łucku. Walory duchowe, inteligencja, spokój i opanowanie, a także dobra znajomość języka rosyjskiego stwarzały szansę, że może potrafi on obronić resztki wolności religii. Nie upłynął nawet rok panowania władzy sowieckiej, a proboszcz katedry znalazł się już w więzieniu. 22 sierpnia 1940 był po raz pierwszy aresztowany przez NKWD. Został skazany na osiem lat łagrów. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, gdy front zbliżał się w szybkim tempie, NKWD rozpoczęło likwidowanie więzienia w Łucku przez masowe rozstrzeliwanie więźniów. Razem z innymi więźniami miał zostać 23 czerwca 1941 rozstrzelany przez NKWD, lecz w czasie egzekucji kula nie dosięgła go – cudem uniknął śmierci, nie został nawet draśnięty. Leżąc na dziedzińcu więziennym pod kulami udzielał rozgrzeszenia swoim sąsiadom.