Handel marihuaną skończył się w 1974 roku, kiedy to Jung został aresztowany w Chicago za przemyt 300 kg narkotyku. Odbiorca towaru został złapany za handlowanie heroiną i aby zmniejszyć sobie wyrok, zadenuncjował Junga. Jung otrzymał karę więzienia, którą odbywał w więzieniu w Danbury.
Współpraca z kartelem z Medellín Współwięźniem Junga w celi w Danbury był Carlos Lehder – Kolumbijczyk, który trafił do więzienia za kradzież samochodu, ale jednocześnie zajmował się handlem kokainą. W więzieniu Lehder obiecał przedstawić Junga kartelowi z Medellín, do którego należał; Jung z kolei przekazał Lehderowi swoją wiedzę na temat przemytu. Po wyjściu z więzienia obaj rozpoczęli współpracę. Zamierzali transportować setki kilogramów kokainy wprost z kolumbijskiego rancha Pabla Escobara do Stanów Zjednoczonych. Pierwszą wspólną operacją był wyjazd na wyspę Antigua i powrót wynajętą awionetką z wielkimi walizkami, w których były zamaskowane kilogramy kokainy. W ten sposób zdobyli pieniądze na rozpoczęcie biznesu. Następnie zainwestowali we własny samolot, a kokainę transportowali z Bahamów. Policja na lotnisku została przekupiona i samolot wspólników był przepuszczany bez kontroli, następnie nocą lądowali na polu w Stanach Zjednoczonych, skąd Jung rozwoził towar furgonetką.