Ich siły liczyły 250 000 Rosjan i Prusaków, w tym 30 000 kawalerii, podczas gdy Francuzi dysponowali wojskami w liczbie 115 000 ludzi w sile frontalnego uderzenia oraz 84 000 kawaleryjskiego korpusu Neya.
Korzystny układ terenu wokół Budziszyna oferował sprzymierzonym dobre pozycje obronne. Tutaj też wojska koalicji dnia 13 maja postanowiły przyjąć Francuzów. Ewentualne zwycięstwo Napoleona otwierało przed nim szansę zakończenia pomyślnie całej wojny. Nie stało się tak jedynie dlatego, że Ney zbyt późno rozpoczął manewr okrążający i oddalił się zbytnio, pozwalając Wittgensteinowi wymknąć się z pułapki z niewielkimi stosunkowo stratami i w dość dobrym porządku ujść na Śląsk.
Dla dokonania manewru cęgowego Napoleon podzielił swoje siły, które miały uderzyć z dwóch różnych kierunków. Napoleon zaatakował pierwszy, przyparł armię przeciwnika do Sprewy i w sensie taktycznym bitwę wygrał. Francuzi zmusili przeciwnika do opuszczenia stanowisk obronnych i odwrotu na wschód. Jednak – pozbawiony kawalerii – nie mógł rzucić się w pościg, gdy zaś Ney wreszcie nadciągnął, było za późno.