na drzwiach znajdowały się tzw. winogrona, czyli pasażerowie uczepieni do drzwi z ich zewnętrznej strony. W trzech wagonach podróżowało około 500 pasażerów. Wśród nich przeważali pracownicy stoczni szczecińskiej, „Gryfii” oraz studenci Wyższej Szkoły Morskiej i Politechniki.
Rozpędzony do dużej prędkości i przeładowany skład, na pierwszym zakręcie w lewo, wyskoczył z szyn. Pierwszy wagon przewrócił się, a drugi wskutek uderzenia o słup trakcyjny dodatkowo przełamał się na dwie części. Obie sunęły jeszcze wzdłuż ulicy, miażdżąc pasażerów. Najbardziej poszkodowani zostali ludzie jadący w pierwszym wagonie.
W katastrofie zginęło 15 osób, w tym 7 na miejscu, kolejne 8 w wyniku ciężkich obrażeń, w szpitalach. 42 osoby zostały ciężko ranne, ponad 100 innych odniosło lżejsze obrażenia. Niektórzy z nich zostali dodatkowo poszkodowani (lub nawet zabici) już w trakcie akcji ratowniczej: podnoszony przez dźwig tramwaj zerwał się z liny i z wysokości kilkudziesięciu centymetrów spadł na rannych leżących na bruku.
Akcję ratunkową utrudniał mrok. Duży udział w ratowaniu rannych mieli szczecińscy taksówkarze, którzy bezinteresownie zawozili ich na pogotowie ratunkowe.