O 14:00 Eugeniusz Sabaudzki z gwardią przyboczną i pozostałą kawalerią przeprowadził decydujące natarcie na wciąż broniące się prawe skrzydło Francuzów, które wkrótce w panice rzuciło się do ucieczki w kierunku Pinerolo. Szczególne znaczenie odegrała w nim szarża oddziałów pruskich pod wodzą księcia Anhalt-Dessau, ostatecznie przełamująca opór przeciwnika. Wielu uchodzących utonęło, pozostali wycofywali się na wschód, nadal ścigani przez cesarską kawalerię. Do odwrotu przystąpiły również siły francuskie z prawego brzegu Padu.

W godzinę później Eugeniusz Sabaudzki, który miał wznieść zwycięski okrzyk „Włochy są nasze”, wraz z Wiktorem Amadeuszem wkroczył przez Bramę Pałacową do oswobodzonego Turynu, gdzie następnie odprawiono uroczyste „Te Deum”.

Następstwa Podsumowanie thumb|230px|Panorama Turynu z bazyliką na wzgórzu Superga Straty wojsk francuskich ocenia się na 1500-3000 zabitych (w tym 3 generałów) i 1800 rannych oraz 5-7 tys. wziętych do niewoli, poza całą artylerią (200 dział i 55 moździerzy) utracono też 150 sztandarów, kilka tysięcy zwierząt juczno-pociągowych i zasoby taborów (m.in. srebrną zastawę gen. La Feuillade) Według Małej encyklopedii wojskowej (dz. cyt.) 7 tys. ludzi wobec strat wojsk cesarskich 4 tys. ludzi.