Wersja ta została jednak odrzucona przez badającą to później komisję niemiecką, która na podstawie raportów stwierdziła, że nastąpiło zniszczenie śmigła samolotu i katastrofa na skutek awarii synchronizatora (dwa razy, w kwietniu i maju 1916 Immelmannowi zdarzały się takie awarie, zakończone „odstrzeleniem” śmigła i awaryjnym lądowaniem). Immelmann w tym czasie jednak jeszcze nie strzelał i nie można wykluczyć, że śmigło zostało uszkodzone przez angielski pocisk lub na skutek wady. Do śmierci Max Immelmann uzyskał 15 uznanych oficjalnie i potwierdzonych zwycięstw powietrznych (drugi as, Boelcke, miał wówczas 13 zwycięstw). Oprócz tego zestrzelił na pewno jeden samolot w swoim przedostatnim locie 18 czerwca, którego nie zdążył zgłosić, jeden samolot prawdopodobnie i trzy w parze z Maxem Mulzerem, zaliczone temu ostatniemu (w tym jeden w swoim ostatnim locie).
Immelmann był bardzo dobrym pilotem i strzelcem, jednym z pierwszych twórców zasad taktyki walki powietrznej. Jego imieniem został nazwany jeden z manewrów bojowych – zwrot Immelmanna, polegający na zmianie kierunku lotu na przeciwny z nabraniem wysokości (aczkolwiek prawdopodobnie nie on był twórcą tego manewru, ale myśliwce, na których latał: Fokker E.I – E.IV były zdolne do jego wykonania).