udało się Orestowi Ziłynśkiemu wydać w Pradze czeskie tłumaczenie wierszy szistydesiatnyków, w tym także trzy wiersze Stusa. Dwa lata później w Nowym Jorku zostały w końcu opublikowane Zymowi derewa. Stus, przeczuwając nieuchronność aresztu, intensywnie pracował: pisze artykuły: Fenomen doby (o twórczości Pawła Tyczyny) i Znykome rozcwitannia (Znikome rozkwitanie) oraz przygotowywał tomik Wesełyj cwyntar (Wesoły cmentarz).
12 stycznia 1972 r., podczas kolejnej fali aresztowań, Stus został uwięziony i po rozprawie skazany na 5 lat łagru i 3 lata zesłania za antysowiecką agitację i propagandę. Sądzony był jako autor kilkunastu wierszy i artykułów o literaturze ukraińskiej, publikowanych w samizdacie i na Zachodzie. Karę łagru odbył w obozach w Mordowii. W 1977 pisarz przybył na miejsce zsyłki Matrosowo, do obwodu magadańskiego (na Kołymie) u brzegów Morza Ochockiego, gdzie pracował w kopalni złota. Wysiłek fizyczny znacznie pogorszył stan jego zdrowia. Już jesienią 1975, wskutek perforacji wrzodu żołądka, był bliski śmierci. Współtowarzyszy zdumiewał ogromną erudycją w dziedzinie literatury, historii, filozofii. Był znawcą twórczości Camusa, Hessego, Rilkego. Cały czas pisał wiersze. Mimo konfiskat, wiele z nich udało się uratować – przepisywał swoje wiersze w listach do żony.