Pierwsze wydanie powojenne książki, w nakładzie 20 tys. egzemplarzy, pojawiło się w 1958 r. Wydanie drugie, z 1959 r., zostało zaopatrzone w wyjaśnienie autora, w którym ustosunkował się on do zarzutów, jakoby jego reportaż przyczynił się do maltretowania i terroryzowania przez Niemców mieszkańców Warmii i Mazur, o których pisał. Zamieszczone w wyjaśnieniu pismo byłego Kierownika Naczelnego Związku Polaków w Niemczech, dra Jana Kaczmarka, całkowicie obala te zarzuty.
W 1976 r. przed Sądem Najwyższym zakończyła się rozprawa wytoczona przez Wańkowicza Tadeuszowi Walichnowskiemu, autorowi książki „Warmia, Mazury, Powiśle”. Walichnowski zarzucał pisarzowi, iż jego Na tropach Smętka przyczyniło się do śmierci i cierpień wielu osób, w zamian za co pisarz zyskał sławę i majątek. Sąd całkowicie oczyścił Wańkowicza z tych zarzutów, uznając je za bezpodstawne.
Leon Sobociński w swoim, nawiązującym do dzieła Wańkowicza, zbiorze reportaży Na gruzach Smętka (1947) napisał: „rażące dla ucha i fonetycznie po prostu nie zrozumiałe jest zestawienie dźwięcznego, sentymentalnego prawie imienia Smętka z tą rolą, jaką mu każe Wańkowicz odgrywać w służbie swastyki. Nie, Smętek brzydziłby się taką robotą.