Oprócz redukowania objawów abstynencyjnych przyjmowanie wpływało korzystnie na ogólny proces psychoterapeutyczny, w tym – jak pokazały późniejsze badania – na leczenie depresji.
Warto wspomnieć też o eksperymentach Ricka Strassmana, który w roku 1990 (za zgodą amerykańskiej Agencji Żywności i Leków) zaczął sprawdzać, jak DMT wpływa na organizm człowieka. Strassman zainteresował się tym związkiem po odkryciu jej endogennego charakteru. Przez 5 lat pod okiem naukowca podawano ochotnikom DMT, a wyniki eksperymentów zostały opisane w wydanej potem książce pt. DMT: Molekuła duszy. Niektórzy uważają, że subiektywne doznania uczestników były zniekształcone szpitalnymi warunkami, w których przeprowadzano próby, a nieprzyjemne wizje stanowiły odpowiedź na przedmiotowe traktowanie badanych przez personel.
W swojej książce Bogusław Habrat stwierdza, że „uzależnienie od substancji halucynogennych jest rzadkie, a niektórzy wręcz podważają, że w ogóle występuje”Bogusław Habrat: Psychiatra. Podręcznik dla studentów medycyny, s. 266..